Amalia była zaskoczona, gdy po uprzątnięciu resztek z kolacji i uporządkowaniu przez personel hotelowy balkonu, Valerio wyciągnął w jej stronę dłoń.
– Co ty robisz?
– Zatańcz ze mną. – Dotknął przycisku w telefonie i popłynęła z niego muzyka. – Obsługa uprzątnęła dla nas przestrzeń, więc równie dobrze możemy z niej skorzystać.
Przygryzła wargę. – Nie umiem tańczyć. Nigdy nie tańczyłam.
– Nigdy nie
















