Budząc się rano, Amalia zauważyła Valeria zwiniętego na małej sofie w rogu pokoju z kocem na nogach. Wyglądał dość niekomfortowo, ale była wdzięczna, że nie próbował wejść z nią do łóżka.
Wstała z łóżka i poczłapała do łazienki, mając nadzieję, że jej ruchy go nie obudzą. Wciąż nie była gotowa na rozmowę. Amalia miała nadzieję, że uda jej się wrócić do łóżka i zostać w nim na cały dzień. Pławienie
















