Ciężkie drzwi samochodu otworzyły się z rozmachem, wpuszczając do środka ostry, słonawy zapach morza. Valerio poprowadził ją na zewnątrz pojazdu. Jego dłoń spoczywała pewnie na dole jej pleców, gdy szli prosto w kierunku masywnego, lśniącego luksusowego jachtu, zacumowanego w ciemnej wodzie. Amalia szła jak w transie, schodząc z drewnianych desek mariny prosto na wypolerowany pokład. Stojąc nerwow
















