Amalia siedziała obok Valeria w małym samolocie, który zabierał ich z Rzymu do rodzinnej posiadłości na Sycylii. Wyjaśnił, że mają tam własny pas startowy i wylądują blisko winnicy. Ponieważ po ich przylocie będzie już wieczór, nie będzie zbyt wiele zwiedzania, lecz udadzą się prosto do domu i do swojego pokoju.
Odkąd Donata podniosła ją z ziemi w ogrodzie i zabrała z powrotem do domu, Amalia nie
















