Ginevra wdrapała się na łóżko. – Wyglądasz okropnie.
– Naskarżyłaś – burknęła Amalia i zgromiła ją wzrokiem znad poduszki, którą przytulała do piersi.
– O czym?
– O Silvestro. Teraz wszyscy pragną zemsty i zamierzają zdemaskować mnie przed całą społecznością, żeby zmusić mojego wujka i matkę do zapłaty.
– Zasługują na to. Kiedy powiedziałaś Bastianowi, jak bardzo cię skrzywdzili, zapragnął dla cie
















