– Przymierz tę – powiedziała Donata, unosząc w górę ładną, żółtą letnią sukienkę w drobne, białe kwiatki. – Myślę, że będziesz w niej wyglądać olśniewająco.
– Jest naprawdę śliczna. – Spróbowała spojrzeć na metkę, ale Donata natychmiast ją odciągnęła.
– Przestań patrzeć na metki. Mówiłam ci. Wydajemy pieniądze, które odbieramy temu grubemu, znęcającemu się nad tobą księdzu, choć wcale nie zasług
















