Amalia czuła się bardziej wolna niż kiedykolwiek przedtem.
Być może to wina alkoholu. Mogła to być też energia tłumu. Podejrzewała jednak, że powodem, dla którego czuła się tak dobrze, był Valerio. Nie wyczuwała z jego strony absolutnie żadnego osądu. Właściwie jedyne, na co mogłaby narzekać, to brak jakiejkolwiek reakcji, kiedy tańczyła z innymi mężczyznami.
Ale kiedy tańczyła z tymi innymi facet
















