Amalia rzuciła kolejne spojrzenie na Valerio, który szedł przez winnicę jakieś pięć rzędów dalej, równolegle do niej i Ginevry.
„Wygląda na naprawdę wściekłego”.
Szept Ginevry sprawił, że Amalia skinęła głową na zgodę.
„Ale ten Wilk to niezły okaz. To największy facet, jakiego widziałam w życiu. Założę się, że gdyby postawić go obok tego wielkoluda z filmu o Sherlocku Holmesie, którego oglądałyśmy
















