Zachęcił ją, by szli dalej w stronę farmy. – „Twój dziadek miał nadzieję, że zrobimy to jako przysługę, a mój ojciec, wciąż bardzo zraniony tym, jak go odciął, zaśmiał mu się w twarz”.
„Naprawdę?”
„Tak. Tata był wściekły. Siedział przy stole w tej małej, gównianej kuchni twojego dziadka i śmiał się z niego, że wyjechał do Ameryki, by spełniać amerykański sen, a tymczasem żył w niemal całkowitym ub
















