Och. Osobisty kierowca.
Czyli jednak pamiętał. Dlaczego na tę myśl moje serce zabiło szybciej, a w brzuchu poczułam trzepotanie? To była po prostu zwykła rzecz. Nie powinnam się tak przez to czuć.
Skinęłam Harrisonowi głową, mając nadzieję, że moich uczuć nie widać na twarzy. – Miło cię poznać, Harrisonie. Jadę do biblioteki.
Podszedł do czarnego mercedesa, przytrzymując otwarte drzwi na tylne
















