Wpatrywałam się w Archera beznamiętnie, zanim znów spojrzałam na jego ojca, ale on wciąż miał nos utkwiony w gazecie. Mama nadal miała tę minę i wydawała się być myślami bardzo daleko stąd.
Czy to nie było dla nich dziwne? Mój rzekomy przyrodni brat pyta mnie, jaki typ mężczyzn preferuję?
Spojrzałam na niego i po prostu wzruszyłam ramionami. – Nie preferuję drani. Proste.
Nic nie powiedział, tylko
















