Oparłam się plecami o drzwi swojego pokoju, ciężko dysząc, z trzęsącymi się nogami.
To… to było szaleństwo, to było zbyt wiele i chciałam stąd wyjść. Chciałam zabrać torbę i wynieść się w tej cholernej chwili.
Moje serce waliło pod wpływem emocji, której wcześniej nie znałam – wstydu. Palił mnie, sprawiał, że kręciło mi się w głowie i zbierało na mdłości. Rzuciłam szlafrok na podłogę i pomaszerowa
















