Patrzyłem na swojego twardego członka, jakby napawał mnie obrzydzeniem. Nie powinienem twardnieć na samą myśl o niej, ale niech to szlag, jak mógłbym nie twardnieć?
Pragnę jej. Wiem to tak dobrze, jak znam kolor nieba, ale nie mogłem jej mieć. A podniecenie na myśl o niej wydawało mi się niewłaściwe. Czułem do siebie wstręt, bo zazwyczaj miałem nad sobą większą kontrolę.
Uprawiałem seks. Nie był
















