Po tamtym dniu wcale nie stało się lżej. Właściwie było coraz trudniej.
Kieran nie odzywał się do mnie ani słowem. Nawet na mnie nie patrzył.
Wciąż nie mieliśmy pojęcia, gdzie podziała się Seraphina ani Alaric. Skontaktowaliśmy się z jej uczelnią i dowiedzieliśmy się, że nie pojawiała się na żadnych zajęciach. Musiałem nawet odezwać się do Giselle, ale usłyszałem to samo. Giselle nawet mi groziła,
















