Serafina podała mi telefon, a ja wpatrywałem się w niego z grymasem. Wziąłem go, siląc się na blady uśmiech, gdy wstałem, podciągając spodnie.
– Muszę to odebrać – powiedziałem, całując ją, zanim ruszyłem do swojego pokoju.
Odetchnąłem głęboko przed odebraniem połączenia.
– Ojciec chce, żebyś wracał do domu – powiedział, gdy tylko odebrałem, a jego głos był chłodny i brzmiał zupełnie jak… u Kieran
















