Kieran był grubszy od Archera, ale nie tak długi. Przesunęłam językiem po pulsujących żyłach na jego członku, czując, jak bije od niego żar.
— Seraphino — zajęczał głęboko, jego głos był jeszcze bardziej ochrypły niż wcześniej, a dłonie powoli wędrowały do moich włosów, aż się w nie zaplątały.
Droczyłam się z nim, liżąc go na całej długości i obejmując ustami żołądź, ale nie dając mu nic więcej. M
















