EPILOGUE
SERAPHINA
– Hej, skarbie – powiedział Archer, gdy odebrałam połączenie wideo, z szerokim uśmiechem na twarzy i wiatrem we włosach.
– Cześć – odpowiedziałam, siadając i rzucając torbę.
– Jak się miewa mój wspaniały człowiek?
Westchnęłam. – Och, wiesz, jest samotna i tęskni za swoim mężczyzną.
– Hej, hej, sama mi kazałaś żyć i przestać kręcić się wokół ciebie, jakbym był twoim cieniem. Użył
















