Wpatrywałam się w Archera, próbując rozszyfrować, czy żartuje, ale na jego twarzy nie było ani cienia żartu. Mówił poważnie.
Odebrało mi mowę. Zupełnie odebrało mi mowę i nie wiedziałam, co na to powiedzieć. Odwróciłam więc wzrok, skupiając całą uwagę na książce, której nie widziałam.
– Więc jaką karierę planujesz? – zapytał, wbijając we mnie gorący wzrok i wodząc palcem po stole, rysując na nim
















