Gdy tylko Killian wypowiedział te słowa, byłam gotowa natychmiast zedrzeć z siebie ubranie. Ale wtedy on pokręcił głową, odwracając wzrok. — Nie... mogę.
— Dlaczego nie? — zapytałam, niemal krzycząc. — Wyglądasz, jakbyś umierał, Killian. Pozwól mi sobie pomóc.
— Zbyt... ryzykowne.
— Archer to zrobił. Pomogłam mu. Proszę, pozwól, że i tobie pomogę.
Słabo pokręcił głową. — A-Archer był... lekkomyśln
















