SERAPHINA
To dźwięk łopat helikoptera wyrwał mnie z niespokojnego snu. Brzmiał zbyt... obco na tej cichej wyspie, a pierwszym imieniem, które przyszło mi na myśl, był Alaric.
Zastanawiałam się, dlaczego miałby tu przylatywać, skoro nie widzieliśmy się od dnia, w którym mnie tu zostawił? Nawet nie rozmawialiśmy, ani razu. Więc dlaczego miałby tu być? Czy coś się stało? Archerowi?
Zeskoczyłam prosto
















