– Panie Sterling – przywitałam się, skinąwszy głową z twardym wyrazem twarzy.
Ostatni raz widziałam tego człowieka dwa lata temu podczas śniadania i wyglądał niemal identycznie, nie licząc tego lodowatego spojrzenia w jego oczach.
– Usiądź – powiedział, wskazując na krzesło przed sobą. – Mamy wiele do omówienia.
– Wiem, że to pan wysłał tę wiadomość – powiedziałam, gdy tylko usiadłam, przechodząc
















