Całkowicie zignorowałam te szepty, skupiając się tylko na chłopakach.
— Kiedy znowu wpadniecie? — zapytałam cicho. Boże, czułam się... nieznośnie potrzebująca i zaborcza. Ale te ostatnie miesiące spędzone z nimi były istnym marzeniem. Wreszcie dowiedziałam się, jak to jest mieć ludzi, którym na mnie zależy. I aż do tej chwili nie zdawałam sobie sprawy, że wręcz krzyczałam o to, by ktoś się mną za
















