Tłum sapnął z przerażenia tak głośno, że aż zagłuszył krzyk faceta. Już nie tylko jedna osoba dzwoniła na policję, a reszta gapiów po prostu przyglądała się walce z zainteresowaniem i podziwem.
– Ty jebany skurwielu! – wrzasnął typ, trzymając się za złamane ramię, podczas gdy łzy spływały mu po policzkach.
– Mówiłem ci, że pożałujesz – skwitował Archer, nie wyglądając przy tym na zadowolonego z si
















