**DRAVEN**
***SEKWENCJA SNU***
*Biegłam. Czułam, że moje ciało lada moment odmówi posłuszeństwa, ale wiedziałam, że jeśli zatrzymam się, by zaczerpnąć tchu, by zebrać siły, ten potwór mnie dopadnie. W obecnej chwili – nie słyszałam go za sobą – ale wiedziałam, że tam jest. Obydwaj tam byli. Na bagnach było niebezpiecznie. Aligatory wędrowały swobodnie. Węże pełzały w trawie. Ale oba te zagrożenia
















