**DOMONIC**
"Witaj, Domonic" – cedzi Gabriel ze swojego miejsca w sali konferencyjnej. Brak uśmiechu i arogancka postawa mówią mi, że jest taki sam jak zawsze. Dupek.
"Dla ciebie Alfa Domonic" – mówię mu, zajmując miejsce naprzeciwko niego, po drugiej stronie długiego stołu. Nie umyka mi cichy warkot i napięcie jego mięśni, gdy piorunuje mnie wzrokiem przez zmrużone oczy. Puszczam mu oczko i uśmie
















