**DRAVEN**
– Co? – Quinn warknął. – Jesteś pewna?
Kręcę przecząco głową. – Po prostu czułam się tak, jakby... jakby ktoś mnie obserwował. Tak samo jak tamtej nocy w apartamencie. Kiedy mieliście swoje zebranie.
Quinn wzdycha, prostując plecy z cichym śmiechem. – Rozumiem. – Odwraca się z powrotem do kuchni. – Mgła na tej wyspie potrafi być tak gęsta, że niektórych łatwo wystraszyć.
– Pewnie masz r
















