**DRAVEN**
Wypadam w stronę drzwi wejściowych, zatrzymując się gwałtownie, gdy Domonic łapie mnie w talii. Przesuwa dłonie po moim brzuchu, odciągając mnie od przedpokoju i ponownie biorąc w ramiona. Obracając mnie, przywiera ustami do moich szybko, zanim zdążę zaprotestować. Wymusza otwarcie moich ust, wsuwa język za moje wargi, a głęboki pomruk rezonuje w jego klatce piersiowej. Każda myśl w moj
















