**DRAVEN**
– Puść mnie! – syczę. – Nie chcę go zostawiać!
Ramiona Kody zamykają się wokół mnie, przyciskając moje plecy do jego klatki piersiowej. Czuję miarowe bicie jego serca, gdy manewruje mną w dół zejściówki. Ten facet jest o wiele za spokojny jak na mój gust.
Jak Domonic śmiał to zrobić!
– Jeśli mnie nie puścisz, ugryzę cię! – wrzeszczę, próbując opuścić zęby na jego przedramiona.
Koda śmie
















