**DRAVEN**
Biorę głęboki oddech i ściskam dłoń Domonica nieco mocniej na moich kolanach. Kwestionuję decyzję, którą właśnie podjęłam, by porozmawiać o Marcusie i Leo. To może być błąd. Nie ma sposobu, by wiedzieć, jak Domonic zareaguje na wszystko, co mam do powiedzenia. Kiedy opowiem Domonicowi o nich wszystko, może uznać mnie za wariatkę. Może potem w nic nie uwierzyć. Ponieważ to, kim i czym są
















