**DRAVEN**
Kiedy docieramy na lotnisko, SUV toczy się w stronę czegoś, co wygląda na prywatną bramę. Mimo że Jason opuścił broń, to cholerstwo wciąż jest wycelowane we mnie i wiem bez słów, że każdy gwałtowny ruch skończy się moją śmiercią. Prawie jakby czytał mi w myślach, Jason śmieje się, przysuwając się bliżej mnie i zarzucając wolne ramię na moje barki.
– Nie mogę się doczekać, aż będę miał c
















