**DRAVEN**
*O mój Boże.*
– Draven? – słyszę krzyk Emily ze schodów. – Co się dzieje?
Otwieram usta, gotowa krzyczeć, żeby się zamknęła w pokoju, kiedy brudna dłoń zaciska się na moich ustach, a coś twardego i mokrego napiera na moje plecy. Zaczynam się szarpać, para nagich, twardych jak skała ramion oplata mnie od tyłu, a głęboki, zabójczy głos Leo rozbrzmiewa mi w uchu.
– Tss-tss-tss – mówi. – Ni
















