**DRAVEN**
Kiedy się budzę, czuję się, jakbym unosiła się we mgle sosnowego lasu. Pokój jest słabo oświetlony, jedynym światłem jest płomień zapachowych świec.
Mój umysł wraca do tego, co pamiętam jako ostatnie. Bycie w ramionach Domonica, gdy trzymał mnie przy swoim ciele na kanapie. Spoglądając w dół, zauważam, że wciąż jestem w pełni ubrana, ale jestem też zawinięta jak burrito w miękkie futrza
















