**DRAVEN**
Moje ciało zamiera, a dłoń odruchowo wędruje, by zakryć szyję. *Czy on patrzy na znak na mojej szyi? Tak!* – Kim pan jest?
*Bart! Gdzieś ty mnie, do diabła, wysłał?*
Mężczyzna lekko się kłania.
– Wierzę, że masz pojęcie, czym jestem, jeśli nie kim.
Drżę, robiąc krok w tył.
– Jest pan… – przerywam. Nie jestem pewna, czy powinnam wypowiedzieć to, co myślę. A co, jeśli się mylę i on jest t
















