**DRAVEN**
– Więc mówisz mi – mówi Emily, bawiąc się kawałkiem bekonu na talerzu – że zatopił kły w twojej szyi, a tobie się to podobało. Potem obudziłaś się, a twoja twarz była zagojona, razem ze wszystkimi siniakami i poszarpanym płatkiem ucha.
Uśmiecham się tak szeroko, jak potrafię, zanim wgryzam się w jedną z idealnych bułeczek, które Emily upiekła na śniadanie, i kiwam głową.
– Tak. I jeśli
















