**DOMONIC**
Wpatrując się w napisy na ścianie lochu, wydaję z siebie głuchy warkot. Nie usunęliśmy ich, ponieważ w chwili, gdy dziś wieczorem przejdę przemianę, rozpocznę poszukiwania właśnie od tego pieprzonego miejsca. Koda, Rainier i ja wyjdziemy tylnym przejściem i ruszymy półkolem, próbując uchwycić zapach zabójcy. Reszta watahy przeszuka brzegi rzeki za posterunkiem szeryfa. Jestem przekonan
















