**DOMONIC**
– Co robisz? – pyta mnie, a jej głos jest napięty.
Próbuję wymyślić, jak cię dotknąć, nie tracąc nad sobą panowania.
To tak, jakbym był w jakimś transie, gdy tak siedzimy; jej włosy opadają kaskadą wokół ramion aż do podłogi. Część z nich na jej piersi, część na moje kolana. Niech to szlag, ona jest ogniem.
Przesuwam kciukiem po zewnętrznej stronie jej twarzy, gładząc skórę tam i z pow
















