**Valerio**
– Zabierzcie ją stąd. Zajmę się nią później – wydałem rozkaz Marco i Enzowi, a oni podnieśli krzyczącą i szlochającą Gemmę, po czym ją odciągnęli. Wsunąłem broń za pasek na plecach. Zignorowałem wszystkich innych, skupiając się wyłącznie na Elysii. Zmarszczyłem brwi, chwytając w dłonie jej policzki. Jej oczy były przekrwione, a szyja czerwona od wyraźnych śladów palców. Widok ten tylko
















