**Elysia**
– Naprawdę musimy to robić teraz? Jakoś nie mam dziś na nic ochoty – narzekałam do Bianki, która zaciągnęła nas na dół, do ich domowej siłowni. Chciała nas nauczyć samoobrony.
– Ty akurat powinnaś narzekać najmniej, bo to ty jakimś cudem wiecznie pakujesz się w kłopoty – odparła Bianca, gdy wchodziłyśmy do sali i kierowałyśmy się w stronę wielkiej maty do zapasów. Na szczęście miałam by
















