**Valerio**
„Czy ty w ogóle sypiasz?” – zapytała Bianca, patrząc na mnie z troską.
„Jak, u diabła, mam spać, skoro ona przechodzi przez piekło?!” – warknąłem na nią, ale jej to wcale nie zraziło. Wyszedłem zapalić, gdy tylko Elysia zasnęła. Nie mogła normalnie spać, więc po kryjomu podałem jej tabletkę nasenną, by mogła choć trochę wypocząć. Nigdy w życiu nie byłem tak zestresowany i tak zagubiony
















