**Elysia**
Od tygodnia byłam już w domu, i chociaż potwornie tęskniłam za resztą, dobrze było tu wrócić i spędzić czas z matką. W jej butiku panował istny szał, a ja poczułam się okropnie, gdy zobaczyłam, jak bardzo jest wyczerpana. Pracowała niezwykle ciężko, brała zamówienia tu i tam, i uszyła kilka sukni na specjalne zamówienie. W przyszłym tygodniu zamierzałam wrócić do pracy, jako że tyle już
















