**Valerio**
Nadal ostrzeliwali magazyn, kule świszczały nam nad głowami, a my wciąż leżeliśmy na podłodze. Skupiłem się na nasłuchiwaniu, ilu z nich aktualnie strzelało. Oceniając po kierunku pocisków wpadających przez okna, założyłem, że jest ich ośmiu. Po dwóch z każdej strony otaczających budynek. Pytanie brzmiało: ilu było na zewnątrz i nie brało udziału w wymianie ognia.
Ostrzał ustał, a ja s
















