**Elysia**
Szybko usiadłam na łóżku, czując, jak moje serce bije coraz szybciej, gdy wpatrywałam się w Valeria szeroko otwartymi oczami. On również usiadł i spojrzał na mnie z lekkim grymasem na twarzy.
– Oddychaj, Elysia. Zaraz zemdlejesz – powiedział łagodnie, a ja wzięłam drżący oddech, próbując zebrać myśli.
– Wróciła wcześniej, i... i ty tu jesteś! – nagle zdałam sobie sprawę, czując, jak cał
















