**Elysia**
Wyszłam z łazienki po gorącym prysznicu, którego tak bardzo potrzebowałam. Wieczorami szybko robiło się zimno i chociaż starałam się utrzymywać ciepło w domu, wciąż było mi chłodno; jedyne, o czym mogłam myśleć, to gorący prysznic, który dałby mi całe potrzebne ciepło. Właściwie byłam jedyną osobą, która uważała, że jest naprawdę zimno, ale należałam też do ludzi, którzy łatwo marzną. V
















