**Elysia**
Zamrugałam, odpychając łzy, gdy skończyłam wyjaśniać. Nie chciałam płakać przy nich wszystkich, a i mojemu bólowi głowy też by to nie pomogło. Oderwałam wzrok od rąk i spojrzałam w górę, by zobaczyć Valerio, który stał z dłońmi w kieszeniach, wpatrując się we mnie, i po raz kolejny nie ukazując po sobie, co myśli czy co czuje.
„Okej, z tym już gotowe” – odezwała się Clara, a ja spojrzał
















