**Elysia**
Nie czułam żadnych wyrzutów sumienia. Prawdę mówiąc, byłam całkiem usatysfakcjonowana i dumna z tego, jak to rozegrałam, i miałam nadzieję, że naprawdę każą im cierpieć za to, co mi zrobili.
Nam.
Brutalnie odebrali mi matkę i celowo próbowali doprowadzić do mojego poronienia. Byłam wściekła, że udało im się odebrać życie, które w sobie nosiłam, i odebrać jedyną osobę, która była przy mn
















