**Elysia**
Jechaliśmy w milczeniu, a ja celowo dociskałam ciało do drzwi samochodu, żeby stworzyć między nami jak największy dystans. Byłam rozdarta – w jednej chwili chciałam wtulić się w jego ramiona, a w drugiej miałam ochotę zacisnąć dłonie na jego gardle i go udusić.
– Jak długo masz zamiar się tak zachowywać? – Głęboki głos Valeria przerwał ciszę i rozproszył moje myśli o duszeniu go. Zignor
















