**Valerio**
„Od teraz będziemy ich izolować i nie pozwolimy im zasnąć. Zaczną gadać, gdy dopadnie ich wyczerpanie”.
„Dobrze” – powiedziałem do Marco przez telefon, siadając na kanapie w salonie, żeby nie budzić śpiącej Elysii. Otworzyłem szkicownik, który zostawiła na wierzchu, ciekaw, co stworzył ten jej umysł.
„Powinieneś się przespać. Jesteś wrzodem na tyłku, kiedy brakuje ci snu”.
„Czy to Vale
















