**Elysia**
– Odpoczywałam i przespałam cały wczorajszy dzień, nic mi nie jest i jestem gotowa, by iść do pracy, Valerio. – Westchnęłam, ubierając czarne legginsy i jedną z jego koszulek. Obudziłam się wcześnie, żeby móc wrócić do domu i zabrać jakieś ubrania do pracy. To, co dla mnie spakował, było głównie wygodnymi ciuchami, nie do końca odpowiednimi, by nosić je w pracy. Nie mieliśmy co prawda r
















