**Elysia**
„Ona wraca z nami” – usłyszałam stanowczy ton Tristana.
„Nie” – odparł chłodno Valerio.
„Nie? Za kogo ty się uważasz, żeby o tym decydować?!” – rzucił ze złością.
„Jeśli nie ściszysz głosu, zabiję cię”. Głos Valeria był spokojny, lecz przepełniony groźbą. Kontynuowali sprzeczkę na mój temat. Chyba nie zdawali sobie sprawy, że się obudziłam i wszystko słyszę. Leżałam tyłem do drzwi, ale
















