**Elysia**
Zamilkłam i tylko mrugałam na niego oczami. A potem zaczęłam histerycznie się śmiać.
„O mój… To chyba najstarsza wymówka na świecie”. Starłam łzy z oczu, śmiejąc się do rozpuku, a Valerio patrzył na mnie, jakbym straciła zmysły. Prawdopodobnie tak było, a do tego na pewno wyglądałam na wariatkę. Na korytarzu rozległy się ciche głosy, co sprawiło, że spojrzałam w stronę drzwi.
„…Mówiłam
















